wtorek, 8 kwietnia 2014

Rozdział 2

Have Fun!

 

Ruda siedziała na barowym krześle w ZA dużej bluzie i krótkich spodenkach Nialla, które miała w szylkret na wszelki Wypadek. Sam błękitnooki blondyn Stal OBOK niej i pomagał w Grze na gitarze. Harry i Louis przepychali sie na wielkiej kanapie, Liam patrzył na wszystko z Kuchni. Pokój w którym sie znajdowali Byl BARDZO przestronny ppkt i Jasny. ŚCIANY zdobiły nowoczesne OBRAZY z twarzami sław lat 70 i 80. Przed Kanapa znajdował sie Wielki Plazmowy Telewizor do którego podłączone były Głośniki i. DVD. OBOK leżał Xbox Wokół którego rozrzucone bylo mnóstwo Gier. Między sofa, telewizor Stal Niski CZARNO Biały STOLIK. Po kątach rozrzucone były kolorowe fotele i poduchy. Czy Pokoju mozna bylo wejść bezpośrednio przez wejściowe Drzwi, które znajdowały sie naprzeciwko szklanych Drzwi prowadzących na Taras, badz Też z Kuchni LuB schodów prowadzących na gore. Ryba wlasnie Nimi podążała Prosto do Liama, a Zayn wesoło zbiegał ZA DZIEWCZYNA. - Siadaj - powiedział chłopak odsuwając przed Nia Krzesło. Posłusznie usadowiła sie na wskazanym miejscu budowy iz uwaga zaczęła sie przyglądać co Takiego kombinują Nowi Koledzy. Zayn niezdarnie wyjmował PO kilka Rzeczy na Raz oo Lodówki i stawiał je na blacie. Liam Stal z Boku i śmiał sie z kolegi. - On Nie ma pojęcia o gotowaniu - szepnął zrobić Dziewczyny, a prychnęła ONA. - Zayn .. - zaczęła. - NIE przeszkadzaj mistrzowi w pracy - uciął krótko, lekko ściągając brwi i poprawiając wlosy. - Ale naprawde nie nie musisz sie trudzić. Możemy zjeść jakas pizze CZY COS CO samo zrobimy ... Co NIE Ruda? - Krzyknęła oglądając sie na przyjaciółkę. Ta jednak byłą Zajęta Rozmowa z pozostałymi chłopcami. - Ruda! - Glosniej krzyknęła. - Tak? - Koleżanka, AZ podskoczyła na krześle. - Zrobisz cos do jedzenia? - Wyrozumiale zapytała. - No ba .. - rudowłosa posłała JEJ zawadiacki Uśmiech. - .. Przecież się oczywiste. Niall, ktory stal OBOK Dziewczyny spojrzał na nia zdziwiony, zarazem zafascynowany. - umiesz gotować? - Wybełkotał nie nie dowierzając. - Tak Troche - wzruszyła ramionami - umiem się i owo. - O Boże! Zesłałeś nam pokarm na Ziemiami! - Krzyknął chłopak unosząc rece ku Górze w poddańczym geście. DZIEWCZYNA na chwilę straciła orientację w sytuacji, ale Predko JA odzyskała GDY zobaczyła, ZE blondyn prowadzi ja Czy Kuchni. "Chociaż tak będziemy mogły sie odwdzięczyć." zaśmiała sie w Duchu. Moze i nie nie byłą wybitną kucharką, ale Jak na swoj Wiek potrafiła wymyślić naprawde smaczne dania, nawet GDY Lodówka byla praktycznie Pusta. Przyjaciółka złapała JA ZA dłoń i ścisnęła pokrzepiająco, po chwili pozwalając na wyjęcie potrzebnych składników. Ryba siedziała na kanapie Przy Zaynie. OBOK siedział Louis i łaskotał dziewczynę po, brzuchu. Ta Śmiała sie wniebogłosy i prosiła o pomoc, ale znikąd JEJ NIE mogła uzyskać. Ruda natomiast rzucała sie Maka i kawałkami Ciasta, które miało byc wykorzystane do popisowego dania (naleśników) z Niallem i. Harrym. Liam, którego chłopcy nazywali tatusiem Stal z Boku I WSZYSTKO uwieczniał na zdjęciach. - Pomóż mi! Prosze! - Ryba błagała Zayna przez łzy śmiechu. - Zlituj sie ... W jednej chwili znalazła sie w silnych objęciach chłopaka, ktory podniósł ja z kanapy. - NIE ma Stary! Nie nie zabieraj mi JEJ! - Zaśmiał sie Louis i wyciągnął Rece W JEJ strone. - dosyć Tego Dobrego - odpowiedział krótko. - NIE pozwolę Ci ę tak męczyć - szepnął JEJ zrobić ucha. W jednej chwili serce przyspieszyło JEJ, na skórze poczuła Ciepły oddech chłopaka. Przyjemny Zapach Jégo perfum zmieszał z dymem tytoniowym SIE I otulił ja Jak koc. Korzystając z okazji Brunet podbiegł z DZIEWCZYNA Do Drzwi tarasowych i wyszedł na zewnątrz. Przed Nimi rozciągał sie niewielki BASEN wypełniony po Brzegi Wodą. Po powierzchni pływały kolorowe materace, piłki i piankowe Makarony. Rozwalone ręczniki, klapki i niedopite NAPOJE Stały Na Brzegu. - Chyba nie nie myślisz o ... - zaczęła, ale nie nie byla wag sprawdź w sklepie dokończyć, ponieważ znajdowała sie juz woda pod. Ledwie wypłynęła na powierzchnię, udawać zaczęła, ZE SIE topi. Łapczywie wciągała niezbędne powietrze i Machała rękoma próbując unieść sie na Wodzie. W rzeczywistości byla swietna pływaczką. Wiele Razy zdobywała medale w Szkolnych zawodach, ale Tym Razem postanowiła zabawić sie kosztem nieznajomego. Przerażony chłopak Bez namysłu rzucił sie na ratunek. - NIE wiedziałem, ZE NIE umiesz pływać, przepraszam. Juz żartować w porządku. - Zaśmiał sie i zrobił szczenięce oczka. DZIEWCZYNA trzymała sie kurczowo Jégo Barkow się pozbyć sie niepotrzebnej próbując Wody z pluc. Spojrzała Prosto w Jégo Brązowe Oczy ppkt i uśmiechnęła SIE PO chwili łobuzersko. Sekunde pozniej pod JEJ naciskiem Zayn znalazł sie Wodą pod. - Aby oduczy Cie wrzucania Mnie nie Wody -. zaśmiała sie bardziej nie siebie Niz nie niego GDY wypłynął na powierzchnię zobaczył Wesoła Rybę sięgającą po jeden z leżących na hamaku recznikow, którego wcześniej DZIEWCZYNA NIE zauważyła . Wzbudzała W NIM równie nieznane uczucia co na w niej. Nieznane, ale mile. Tak jakby WSZYSTKIE Jégo Problemy i wątpliwości Nagle SIE Przy niej rozwiewały i pozostawała TYLKO beztroska zabawa. Uczucia, których wcześniej nie nie mial okazji zaznać. 

 






 













 
 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz